W Olsztynie ponownie doszło do aktu wandalizmu, którego ofiarą padł kontrowersyjny pomnik, znany jako „szubienice”. Monument w centrum miasta został pokryty napisem wykonanym czerwoną farbą, który zawiera błąd ortograficzny. To kolejny incydent, który zwraca uwagę na napięcia wokół tego historycznego obiektu.
Historia i znaczenie pomnika
Pomnik, który od lat budzi emocje, stoi na placu Xawerego Dunikowskiego, wcześniej znanym jako plac Armii Czerwonej. Złożony z dwóch szarych pylonów, symbolizujących niezamknięty łuk triumfalny, monument jest odgrodzony, jednak nie zniechęca to wandali. Popularnie określany mianem „szubienic”, pomnik pierwotnie nosił nazwę Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej.
Kontrowersje wokół „szubienic”
Przez ponad siedem dekad istnienia pomnik stał się przedmiotem wielu dyskusji. Zmiany polityczne i społeczne nie wpłynęły na jego obecność w centrum Olsztyna, choć coraz więcej mieszkańców domaga się jego usunięcia. Kwestia ta zyskała na znaczeniu po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, stając się tematem debat publicznych i politycznych.
Planowane zmiany
Robert Szewczyk, który objął urząd prezydenta Olsztyna w 2024 roku, zobowiązał się do usunięcia pomnika. Jego celem jest wyeliminowanie ideologicznego przesłania, które pomnik reprezentuje, związane z wdzięcznością wobec Armii Czerwonej i sowieckiego totalitaryzmu. Szewczyk planuje przekształcić przestrzeń zajmowaną przez monument, wykorzystując nowe rozwiązania artystyczne i urbanistyczne.
Reakcje polityczne
Dyskusje na temat przyszłości pomnika przyciągnęły uwagę czołowych polskich polityków. Prezydent Karol Nawrocki oraz Jarosław Kaczyński wyrazili swoje opinie na temat kontrowersyjnego monumentu, co dodatkowo podkreśla jego znaczenie w debacie publicznej.
Pomimo licznych prób dewastacji i rosnącej presji społecznej, przyszłość „szubienic” wciąż pozostaje niepewna. Jednak decyzje władz miejskich mogą wkrótce odmienić oblicze tej części Olsztyna, ostatecznie rozwiązując wieloletnie spory.