W Bartoszycach doszło do niecodziennego zdarzenia, które przyciągnęło uwagę lokalnej społeczności. We wtorkowe popołudnie, podczas rutynowego patrolu, funkcjonariusze dostrzegli samochód marki Renault prowadzony przez starszego mężczyznę. Policjanci mieli świadomość, że 74-letni kierowca posiada sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, co skłoniło ich do zatrzymania pojazdu.
Przebieg interwencji
Po zatrzymaniu pojazdu, funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę, która potwierdziła ich przypuszczenia. Okazało się, że senior nie tylko raz, ale aż dwukrotnie był ukarany zakazem prowadzenia pojazdów, a ostatnia decyzja sądu zapadła w styczniu bieżącego roku. Mimo złamania przepisów, mężczyzna był trzeźwy. Policjanci niezwłocznie zatrzymali go i umieścili w policyjnej celi, przygotowując jednocześnie materiał dowodowy do przedstawienia przed sądem.
Szybkie postępowanie sądowe
W środę Sąd Rejonowy w Bartoszycach rozpatrzył sprawę w trybie przyspieszonym. Wymiar sprawiedliwości nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego. Sędzia zadecydował o wymierzeniu surowej kary – 74-latek został skazany na 5 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Dodatkowo, sąd orzekł dożywotni zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów mechanicznych. Co więcej, mężczyzna stracił swoje auto, które zgodnie z wyrokiem przepadło na rzecz Skarbu Państwa.
Konsekwencje finansowe
Oprócz kary więzienia i zakazu prowadzenia pojazdów, sąd nałożył na mężczyznę obowiązek finansowy. 74-latek musi wpłacić kwotę 10 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Ten element wyroku ma na celu wsparcie osób, które padły ofiarą przestępstw oraz tych, którzy potrzebują pomocy w ramach resocjalizacji.
Cała sytuacja stała się przyczynkiem do dyskusji na temat przestrzegania prawa przez osoby starsze oraz skuteczności wymiaru sprawiedliwości w karaniu recydywistów. Sprawa pokazuje, że nawet seniorzy nie mogą liczyć na łagodniejsze traktowanie, jeśli łamią prawo.
Źródło: Policja Warmińsko-Mazurska
