Radna PiS kwestionuje wywieszenie tęczowej flagi na ratuszu w Olsztynie

W sobotę, 9 sierpnia, Olsztyn stał się miejscem piątego Marszu Równości, który zgromadził kilkaset osób. Zakończeniem wydarzenia był pełen energii polonez przed olsztyńskim ratuszem, a na jego budynku zawisła tęczowa flaga. Ten gest nie przeszedł bez echa — jedna z radnych oskarżyła prezydenta miasta o działania niezgodne z konstytucją.

Równość jako przyszłość Olsztyna

Marsz odbył się pod hasłem „Równość to przyszłość” i przyciągnął różnorodnych uczestników, w tym seniorów oraz osoby z niepełnosprawnościami. Był to wyraz solidarności wspierany przez Ambasadę Francji, Komisję Europejską oraz prezydenta Olsztyna, Roberta Szewczyka. Tęczowa flaga na budynku ratusza stanowiła symbol wsparcia, który pojawił się także podczas innych podobnych wydarzeń w mieście.

Reakcje i kontrowersje

Nie wszyscy jednak podeszli do marszu z entuzjazmem. Środowiska konserwatywne, takie jak Fundacja „Pro – prawo do życia” oraz lokalne grupy polityczne, zorganizowały publiczny różaniec, modląc się o przebaczenie za grzechy sodomskie. Wsparcie dla tego protestu wyraziła m.in. radna Edyta Markowicz, promując modlitwę w mediach społecznościowych.

Debata nad wywieszeniem flagi

W poniedziałek, 11 sierpnia, radna Edyta Markowicz złożyła interpelację do prezydenta Olsztyna, kwestionując legalność wywieszenia flagi LGBT na budynku Urzędu Miasta. Podkreśliła obowiązek władzy publicznej do zachowania neutralności światopoglądowej, na co wskazuje Konstytucja RP. Wskazała również na potrzebę zapewnienia równego dostępu do instytucji publicznych dla wszystkich obywateli.

Poszukiwanie odpowiedzi

Markowicz domaga się wyjaśnień, kto podjął decyzję o wywieszeniu flagi i na jakiej podstawie prawnej. Zastanawia się, czy w przyszłości inne ruchy społeczne, takie jak ekologiczne czy religijne, będą mogły liczyć na podobne gesty wsparcia ze strony ratusza.

Reakcje mieszkańców

Marsz wzbudził wiele emocji wśród mieszkańców Olsztyna. W mediach społecznościowych pojawiły się zarówno głosy sprzeciwu wobec organizacji takich wydarzeń, jak i propozycje przeprowadzenia marszu promującego wartości rodzinne i chrześcijańskie. Nie ulega wątpliwości, że wydarzenie to stało się katalizatorem intensywnej debaty społecznej w mieście.