W sobotni wieczór, krótko po godzinie 20:00, do Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło zgłoszenie od mężczyzny, który twierdził, że padł ofiarą przemocy ze strony swojego brata. Zaalarmował, że brat zaatakował go fizycznie, co wymagało interwencji policji. Funkcjonariusze niezwłocznie udali się na miejsce, gdzie zastali obu braci w ich domu.
Interwencja policji na miejscu zdarzenia
Po przybyciu na miejsce, policjanci rozpoczęli standardowe czynności dochodzeniowe. Szybko jednak okazało się, że rzeczywistość różni się od zgłoszenia. Pomimo początkowych oskarżeń, żadna agresja fizyczna nie miała miejsca. Zgłaszający, 27-letni mieszkaniec gminy Zalewo, przyznał, że jego telefon był jedynie aktem zemsty na bracie, a cała sytuacja została sfabrykowana.
Konsekwencje bezpodstawnego wezwania
Ponieważ zgłoszenie było fałszywe, mężczyzna poniósł konsekwencje swojego czynu. Bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych zakończyło się dla niego mandatem w wysokości 500 złotych. Takie działanie nie tylko angażuje niepotrzebnie zasoby policji, ale również może opóźniać pomoc dla osób, które rzeczywiście jej potrzebują.
Poważne skutki nieuzasadnionych zgłoszeń
Warto przypomnieć, że zgłoszenia na numer alarmowy 112 powinny być dokonywane wyłącznie w sytuacjach prawdziwego zagrożenia. Art. 66 kodeksu wykroczeń przewiduje surowe kary za bezpodstawne interwencje, obejmujące areszt od 5 do 30 dni, ograniczenie wolności lub grzywnę do 1500 złotych. Taka odpowiedzialność ma na celu zniechęcenie do nadużywania systemu alarmowego.
Podsumowanie i przypomnienie
Historia z gminy Zalewo jest przypomnieniem o wadze odpowiedzialnego korzystania z numeru alarmowego. Fałszywe alarmy mogą prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych, a także utrudniać realną pomoc dla tych, którzy naprawdę jej potrzebują. Dlatego też, każda interwencja powinna być dokładnie przemyślana, by zapewnić skuteczność działania służb ratunkowych w sytuacjach kryzysowych.
Źródło: Policja Warmińsko-Mazurska
