Kolejny przykład odwagi kobiet z Gminy Dywity można było zaobserwować w poniedziałkowy wieczór 16 marca. W Sołectwie Gady, w budynku mieszkalnym usytuowanym naprzeciwko świetlicy i Ośrodka Rzemiosł Zapomnianych, wybuchł pożar w kotłowni. Gęsty dym szybko wypełnił przestrzeń, a ogień zaczął się rozprzestrzeniać. Zanim na miejscu pojawiła się straż pożarna, do akcji wkroczyły miejscowe kobiety: Joanna Zawadzka, znana animatorka Gok Dywity, Sylwia Korszuń, właścicielka domu, oraz uczestniczki warsztatów „Sztukmistrzynie”.
Skuteczna interwencja mieszkańców
Panie, nie zważając na ryzyko, zdecydowały się na natychmiastowe działania. Dzięki użyciu czterech gaśnic oraz wiader z wodą, udało im się opanować sytuację. Skupiały się nie tylko na gaszeniu pożaru, ale także na zapewnieniu bezpieczeństwa dzieciom właścicielki i zwierzętom domowym. Dodatkowo zabezpieczono samochód, wyprowadzając go z zagrożonego terenu. Dzięki ich szybkiej reakcji, ogień został stłumiony jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej.
Bezpieczeństwo ponad wszystko
Pożar nie zdążył rozprzestrzenić się na inne budynki, co było kluczowe w zapobieganiu większej tragedii. Przybyłe na miejsce jednostki OSP i PSP szybko przejęły kontrolę nad sytuacją, zabezpieczając teren i kończąc akcję. Joanna Zawadzka, która koordynowała działania, podkreśliła, jak ważne było, że gaśnice były w pełni sprawne i gotowe do użycia. Dzięki temu można było skutecznie zatrzymać ogień.
Wspólnota gotowa na nowe wyzwania
Wydarzenie to podkreśliło siłę wspólnoty i determinację mieszkanek Gminy Dywity. Ich odwaga i zdecydowane działanie zasługują na podziw i uznanie. W odpowiedzi na tę sytuację pojawiła się propozycja utworzenia kobiecej jednostki OSP w Gadach, co mogłoby być kolejnym krokiem w kierunku wzmacniania lokalnej społeczności. Obywatelki i obywatele Gminy Dywity po raz kolejny pokazali, że razem potrafią sprostać najtrudniejszym wyzwaniom.
Źródło zdjęć: Ochotnicza Straż Pożarna w Barczewku i media społecznościowe.
Źródło: facebook.com/gminadywity
