Nietypowe zgłoszenie trafiło w czwartek popołudniu do bartoszyckiej komendy, gdzie lokalny listonosz powiadomił funkcjonariuszy o podejrzanym przedmiocie znajdującym się w jednym z mieszkań. Zaniepokojenie wzbudził obiekt przypominający niewybuch, który listonosz zauważył podczas doręczania przesyłek. Jego czujność uruchomiła natychmiastowe działania odpowiednich służb.
Niecodzienna ozdoba z leśnego grzybobrania
Po przyjeździe na miejsce policjanci ustalili, że 47-letni mieszkaniec Bartoszyc znalazł niewybuch w trakcie jesiennego spaceru po lesie. Zamiast zgłosić znalezisko, mężczyzna zabrał je do domu i początkowo trzymał pod telewizorem jako nietypową dekorację. Ostatecznie przedmiot trafił na ganek, gdzie miał zostać poddany „odrestaurowaniu” i wykorzystany jako ciekawy element wystroju. Nie miał świadomości, jak poważne zagrożenie stanowi taki przedmiot.
Szybka reakcja służb i zabezpieczenie zagrożenia
Na miejsce skierowano policyjnych pirotechników, którzy zweryfikowali zgłoszenie. Okazało się, że znalezisko to pocisk moździerzowy wyposażony w zapalnik czasowy, co stanowiło realne niebezpieczeństwo dla mieszkańców budynku. Z uwagi na brak bezpośredniego zagrożenia zdecydowano, że ewakuacja nie będzie konieczna, jednak teren wokół ganku został dokładnie zabezpieczony.
Procesowe przejęcie niewybuchu i konsekwencje prawne
Do Bartoszyc wezwano policyjnych kontrterrorystów, którzy przejęli pocisk i przetransportowali go w bezpieczne miejsce. Wszczęto postępowanie mające na celu ustalenie, czy zabezpieczony przedmiot klasyfikuje się jako przyrząd wybuchowy w rozumieniu przepisów prawa. Przechowywanie takiego obiektu może grozić nawet ośmioletnim pozbawieniem wolności.
Wydarzenie przypomina mieszkańcom regionu o kluczowej roli ostrożności wobec znalezisk nieznanego pochodzenia. Każdy podejrzany przedmiot, zwłaszcza pochodzenia wojskowego, należy natychmiast zgłosić odpowiednim służbom – szybka reakcja może uratować zdrowie i życie.
Źródło: Policja Warmińsko-Mazurska
